OLIWA Z OLIWEK POMAGA W WALCE Z RAKIEM PIERSI

Z roku na rok rośnie liczba kobiet u których wykryty zostaje nowotwór piersi. Pomimo wielu apeli o profilaktykę oraz kampanii uświadamiających znaczenie wczesnego wykrycia tej choroby, dane są zatrważające. Wskaźnik zachorowalności ciągle rośnie i dziś mówi się, że z obecnie żyjących, co 14 Polka zachoruje na raka piersi w ciągu swojego życia. To właśnie rak piersi jest pierwszą przyczyną zgonów u kobiet w wieku 40-55 lat. Pewnie wielu z nas jest zdania, że to choroba genetyczna z którą nie sposób walczyć. Interoleo postanowił poszukać odpowiedzi na pytanie, czy rzeczywiście nie możemy nic zrobić. Oto rezultaty…

Zarówno naukowcy jak i zwykli ludzie przeglądający statystyki zastanawiali się, dlaczego obywatelki niektórych krajów są bardziej narażone na tego typu nowotwory, inne zaś w mniejszym stopniu. Zainteresowanie zawsze budziły kraje śródziemnomorskie, które odnotowywały niższe wskaźniki zachorowalności. Powodów doszukiwaliśmy się w bardziej rozwiniętej medycynie, świadomości mieszkańców, programach profilaktycznych. Bez wątpienia ma to ogromne znaczenie w walce z tą chorobą, ale są też inne czynniki, pośród nich jeden który z pozoru wydaje się nieprawdopodobnym.

Badania dwóch grup naukowców, jednej z oddziału Onkologii Instytutu Katalonii, drugiej zaś ze Feinberg School of Medicine Northewestern University z Chicago, dowiodły że kwas oleinowy, który jest głównym składnikiem oliwy z oliwek extra virgin, może być potężną bronią w walce z rakiem piersi. Okazało się, że kwas oleinowy znacznie redukuje ilość genu rakotwórczego zwanego Her-2/neu (znanego też jako erb B-2), związanego ze szczególnie złośliwą postacią tej choroby. Oprócz tego, że kwas oleinowy neutralizuje gen her-2/neu, wzmaga on także skuteczność terapii wykorzystującej do walki z rakiem antyciała o nazwie herceptin. Także badania dr Eduarda Escrich’a z Universidad Autonoma de Barcelona donoszą o cudownych zaletach oliwy z oliwek w walce z rakiem piersi. Przeprowadził on doświadczenie na szczurach i okazało się, iż oprócz tego, że oliwa zwalcza gen, który prowadzi do powstania raka piersi, dodatkowo chroni nasze DNA przed szkodami, które mogą prowadzić do chorób nowotworowych. Według niego spożywane tłuszcze nie wyleczą raka piersi, jednak wpłyną na jego przebieg i niektóre, takie jak te zawarte w oliwie z oliwek, mogą zahamować rozwój choroby. Dr Escrich zachęca do regularnego spożywania oliwy z oliwek, gdyż tylko takie może przynieść pożądane efekty. Zalecana dawka dziennego spożycia powinna wynosić 50 mililitrów tj. około 10 łyżeczek.

W naszym społeczeństwie utarło się przekonanie, że nowotwory są uwarunkowane czynnikami genetycznymi. Jednak według naukowców z Katalońskiego Instytutu Onkologii i wspomnianej szkoły medycznej z Chicago „80% nowotworów zależy od czynników zewnętrznych, nie genetycznych”, dlatego też nalegają oni aby wprowadzać zmiany w naszych nawykach żywieniowych. Z pewnością jest w tym wiele prawdy, gdyż pamiętajmy, że już Hipokrates był zwolennikiem idei że „pożywienie jest najlepszym lekarstwem”.

Okazuje się więc, że Twój sprzymierzeniec w walce z rakiem piersi jest tak blisko i tak powszechnie dostępny. Może warto przeanalizować naszą formę odżywiania i zmienić pewne przyzwyczajenia na te bardziej zdrowsze, które przyniosą korzyści zdrowotne nam i naszym bliskim.

Źródło: La Interprofesional del Aceite de Oliva Español oraz materiały prasowe

 

POWRÓT